Szczęśliwy ten, kto nie zna odpowiedzi.
Temat: 10 najlepszych piosenek mojego dzieciństwa:
Notatka:
10. miejsce
"Bursztynek", czyli o przyjaźni trwającej dłużej niż wakacje
Co ci dam przyjaciółko tych słonecznych dni,
Żeby czas nie zamazał tych wspólnych chwil.
Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę ci na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego twój uśmiech Cię dogoni
9. miejsce
"A ja rosnę i rosnę", tj. dziecięca wersja współczesnej akcji "Pij mleko, będziesz wielki"
A ja rosnę i rosnę
Latem, zimą, na wiosnę
I niedługo przerosnę
Mamę, tatę i sosnę
8. miejsce
"Każdy ma jakiegoś bzika", czyli cała prawda o nas
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
7. miejsce
"Kolorowe kredki" - hit o posłusznych artykułach papierniczych
Kolorowe kredki w pudeleczku noszę
Kolowe kredki bardzu lubią mnie
Kolorowe kredki kiedy je poproszę
namalują wszystko to co chce
6. miejsce
"Kulfon", czyli problemy wciąż aktualne...;)
Kulfon, Kulfon, co z ciebie wyrośnie?!
Martwię się już od tygodnia.
Zębów nie myjesz, kolegów wciąż bijesz,
dziurę masz w najlepszych spodniach!
5. miejsce
"Mam fryzurę na cebulę" - piosenka dla odważnych
Mam fryzurę na cebulę
Przestraszyłam panią Ulę
Pewnie zaraz wszystkim powie
Co ja dzisiaj mam na głowie
Nie kucyki, Nie warkocze
Chociaż może są urocze
To fryzura całkiem nowa
Taka właśnie cebulowa
Niech się ze mnie śmieją!
Co mi tam!
Będę ją nosiła
Mówię Wam!
4. Miejsce
"Zabiorę brata", czyli "last minute" z okularami trójwymiarowymi na nosie
Zabiorę brata na koniec świata
Znajdziemy wyspę jak Robinson
Zabiorę brata na koniec świata
Tam zbudujemy wspólny dom
3. miejsce
"Szczotka, pasta, kubek" - jak zmotywować dziecko do mycia zębów! O o o!
Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda, tak się zaczyna wielka przygoda.
Myje zęby, bo wiem dobrze o tym, kto ich nie myje ten ma kłopoty,
żeby zdrowe zęby mieć, trzeba tylko chcieć.
2. miejsce, czyli o bezwarunkowej miłości
Zuzia lalka nieduża
I na dodatek cała ze szmatek
W kratkę stara spódniczka
Łzy na policzkach
A w główce marzeń sto
Lecz kocham ją najbardziej
ze wszystkich moich lal
Choć nie ma sukni złotej
Zabiorę ją na bal
1. miejsce, bezapelacyjnie, „Moja fantazja", bo jest od tego, aby bawić się na całego
Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić,
W domu (na piątek):
Przypomnę sobie hity mojego dzieciństwa i ułożę własną listę przebojów.
Dla chętnych: posłucham wybranych przez siebie piosenek
Thx.
Pozdro,
M.
PS Olej terminy... Plis.
Miewam nieczyste intencje
Łamię własne zasady
Jestem niekonsekwentna
Drażliwa i nieznośna
Nie potrafię słuchać
A sama bez przerwy gadam (...)"
Gdybym była Mikołajem, też bym do siebie nie przyszła.
Szukamy szczęścia wszędzie, gdzie się tylko da („w spodniach, w surducie, w prawym bucie, w lewym bucie").
W poszukiwaniu siódmego nieba przewracamy swoje życie do góry nogami („wszystko w szafach poprzewracał, maca szlafrok, palto maca").
Zazdrościmy sukcesów innym i nie umiemy się cieszyć ich szczęściem ("Skandal! - krzyczy - nie do wiary! Ktoś mi ukradł okulary!").
Pełno w nas złości, buntu, niepokoju tak dobrze znanego nam w sytuacji, gdy nie możemy czegoś znaleźć („Pod kanapą, na kanapie, Wszędzie szuka, parska, sapie!").
W poszukiwaniu szczęścia gotowi jesteśmy na podróże w nieznane, bezcelowe eksperymenty, wielkie wyzwania („Szuka w piecu i w kominie, W mysiej dziurze i w pianinie").
Nie mogąc odnaleźć szczęścia, lubimy poużalać się nad sobą, popłakać w poduszkę, podzielić się swoim nieszczęściem z innymi - chcemy zaczynać wszystko na nowo („Już podłogę chce odrywać, już policję zaczął wzywać").
I nagle... przychodzi opamiętanie („Nagle zerknął do lusterka...Nie chce wierzyć... Znowu zerka").
Okazuje się, że tak naprawdę jesteśmy szczęśliwi - tylko nie umiemy tego dostrzec, docenić, zaakceptować („Znalazł! Są! Okazało się, że je ma na własnym nosie").
PS Sponsorem wpisu jest Julian Tuwim.
Z KOTEM obserwujemy się wzajemnie. Mam podejrzenia, że mnie nie lubi. Ja jestem ta poważna i nieskora do zabawy. A KOT lubi się bawić. Ale niech się KOT nie dziwi. Nie umiem spojrzeć na mój duży palec u nogi czy sznurek od pidżamy jak na potencjalną zabawkę. KOTU to świetnie wychodzi... Nigdy nie bawiłam się mopem, patyczkiem do czyszczenia uszu, zmywakiem czy podkolanówką - dla KOTA to apogeum rozrywki.
Królestwem KOTA jest łazienka. Nigdzie indziej nie ma tak wielu atrakcji. Tylko tutaj można schować się w zlewie, spacerować na brzegu wanny, zaglądać do pralki, wylegiwać się w misce. Na wodę spływającą w toalecie KOT patrzy niczym na Niagarę.
KOT to inteligentna bestia. Razem przeglądamy prasę w internecie oraz profile znajomych na portalach społecznościowych. I wcale nie jest tak, że to ja decyduje o wszystkim. KOT świetnie obsługuje konsolę dotykową laptopa.
KOT też lubi moją kawę.
KOT skacze wyżej niż ja. Z moich obserwacji wynika, że nie mam szans, dlatego nawet nie próbuję.
KOT igra z energią. Kabel od ładowarki, kabel od prostownicy, kabel od żelazka - wszystko smakuje. Może dlatego tak szybko biega?
KOT bywa złośliwy. Przeszkadza mi w chodzeniu, wślizgując się między nogi. Dla niego to świetna zabawa, dla mnie istny tor przeszkód (kilka razy o mało się nie wywaliłam...) KOT bardzo często czai się za rogiem. Atakuje bez uprzedzenia.
Teraz kiedy KOT tak leży (takie chwile są bezcenne!) koło mnie i mruczy (przyjmijmy) z zadowolenia, głupio mi, że czasem inaczej się do niego zwracam...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nonsensopedia mówi, że koty rządzą się swoimi prawami. Wybrałam te znane mi z doświadczenia. Zainteresowanych odsyłam: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kot:
Prawo kociej inercji
Kot będzie dążył do pozostania w spoczynku, jeśli nie będzie na niego działać żadna zewnętrzna siła (jak na przykład otwieranie puszki z kocim jedzeniem, przebiegająca mysz, ewentualnie jadący na wprost niego tramwaj czy nawet ślepa gosposia odkurzająca dywan).
Prawo obecności przy stole
Kot będzie uczestniczył przy wszystkich posiłkach, jeśli tylko będzie podawane coś smacznego.
Prawo oporności na polecenia
Koci opór jest wprost proporcjonalny do ludzkiej chęci zmuszenia kota do czegokolwiek.
Prawo zajętości pudełek i toreb
Wszystkie torby i pudełka w dowolnym pomieszczeniu będą zawierać kota natychmiast po wpuszczeniu go do pomieszczenia.
Prawo zajętości pudełek i toreb
Wszystkie torby i pudełka w dowolnym pomieszczeniu będą zawierać kota natychmiast po wpuszczeniu go do pomieszczenia.
Prawo drzwi
Kot zawsze znajduje się po niewłaściwej stronie zamkniętych drzwi.
Prawo kociego kształtu
Kot przyjmuje kształt pojemnika, w którym akurat się znajduje.
Prawo wyprasowanych ubrań
Kot instynktownie wie, kiedy i gdzie kładziesz świeżo wyprane i wyprasowane (choć nie tylko) ubrania i właśnie na nich się położy (przecież jeśli tobie tak na nich zależy, to tym bardziej kotu).
Prawo głodu
Kot jest zawsze głodny. Chyba że właśnie zjadł, przy czym słowo właśnie liczy się do 5 minut włącznie.
Prawo szybkiej reakcji
Wszelkie ruchy i odgłosy dochodzące z kuchni powinny zostać sprawdzone przez kota w trybie natychmiastowym.
Prawo niezdecydowania kota
Występują egzemplarze szczególnie rozbudowane psychicznie - potrafią bardzo głośno mruczeć z zadowolenia jednocześnie starając wydostać się z objęć lub głasków.
Zazwyczaj jest tak:
On zjawia się bez rumaka i najczęściej jest głodny. O warkoczach nawet nie wspomni.
Hej dzieci jeśli chcecie
Zobaczyć Smerfów las
Przed ekran dziś zapraszam was.
I telewizor włączcie
Dźwięk podkręćcie i usiądźcie
Zaczynamy nowy film!
Zdarza Ci się wymądrzać? Lubisz głupie dowcipy? A może świetnie gotujesz? Sprawdź, którym Smerfem jesteś!
Papa Smerf* - każdego dnia łamie Cię w krzyżu, boli Cię głowa i lewa noga. Masz 542 lata i białą brodę. Jesteś świetnym przywódcą i organizatorem. Ludzie Cię słuchają. Zdarza Ci się czynić cuda (informatyczne, matematyczne, kulinarne). W krytycznych sytuacjach mówisz „O wielki Smerfie!" (wersja ocenzurowana:))
Ważniak - nosisz okulary (bez nich nie możesz być Ważniakiem, choćbyś chciał). W towarzystwie jesteś nielubiany, bo za bardzo się wymądrzasz. Lubisz narzucać innym swoje zdanie. Kochasz Papę Smerfa, dlatego powołujesz się na jego autorytet, mówiąc: Papa Smerf zawsze powtarza, że... Jesteś donosicielem - od Ciebie Papa Smerf wie, co dzieje się z innymi. Piszesz książki, zazwyczaj o sobie (blog też?;)
Ciamajda - wszystko Ci leci z rąk. Masz wiele siniaków - albo się potkniesz, albo przewrócisz, albo uderzysz w głowę. Duchowo jesteś w skowronkach - przepełnia Cię optymizm. Kumplujesz się z Ważniakiem (przyjaciół się nie wybiera;)). Nie widzisz świata, bo masz naciągniętą czapkę na oczy.
Zgrywus - uwielbiasz głupie żarty, lubisz robić psikusy innym. Twój stały numer to prezent - niespodzianka. Wszyscy się na niego nabierają, zwłaszcza Ważniak.
Laluś - jesteś boski. Nosisz przy sobie lusterko, choć i tak wiesz, że jest Ci ono niepotrzebne. Jesteś najprzystojniejszy i to dla Ciebie fakt niepodważalny. Przesadnie dbasz o swój wygląd. To siebie kochasz najbardziej na świecie.
Maruda - negatywnie podchodzisz do wszystkiego, co inni zaproponują. Ogólnie wszystkiego nie cierpisz, co podkreślasz, rozpoczynając każde zdanie od wyrażenia „nie cierpię...". Jesteś wrażliwy - kochasz Smerfetkę i Smerfusia.
Osiłek - blisko Ci do Adamka. Chodzisz na siłownię - jesteś odważny, silny i bojowy. Nosisz bardzo wyszukany tatuaż - serce przebite strzałą. Nie lubicie się z Ważniakiem.
Pracuś - ułatwiasz życie innym, kombinujesz, projektujesz, konstruujesz, naprawiasz. Jesteś ojcem wynalazków - udanych i tych bez sukcesów. Nosisz ołówek za uchem. Dyrygujesz pracą innych; lubisz pracować - jesteś unikatem.
Śpioch - jesteś wiecznie niewyspany. Śpisz wszędzie - w autobusie, pracy, w kolejce na poczcie. Zasypiasz momentalnie.
Łasuch - pieczesz, gotujesz, smażysz - wszystko dla innych. Gotujesz dla sąsiadów, znajomych, rodziny. Nosisz kucharską czapkę i serwetę zawiązaną na szyi.
Smerfetka - jesteś czuła i wrażliwa, kochasz kwiaty, w życiu kierujesz się sercem. Mimo blond włosów, masz sporo rozumu. Cieszysz się powodzeniem.
Mazgaj - chodzisz i płaczesz. Zazwyczaj nie potrafisz podać powodu swojego mazgajstwa. Łzy wylewasz w pomarańczową chusteczkę w żółte kwiaty.
Dumała (Chwiejek) - nieustannie się wahasz, masz problem z podejmowaniem najmniejszych decyzji.
Malarz - paradujesz w czerwonym płaszczu z czarną muchą. Malujesz ile wlezie - zazwyczaj Ci to wychodzi. Masz francuski akcent.
Poeta - masz duszę artysty i trochę sadysty (swoją twórczością meczysz innych). Wymyślasz wiersze na wszelkie okazje. Masz wenę nawet w wannie.
Ja już wiem kim jestem. A Ty?:)
-------------------------------------------------------------------------------------------
*Wiedzę o Smerfach czerpałam z wikipedii. Polecam http://pl.wikipedia.org/wiki/Smerfy
A. Sapkowski
Baran
Czeka Cię ciężki dzień w pracy - szef zablokuje nasza-klasę.
Wodnik
Miłość zapuka do Twoich drzwi. Może wyglądać jak listonosz.
Bliźnięta
Znajdziesz złotówkę.
Lew
Zdążysz na autobus.
Strzelec
Trafisz w Totka - dwójkę!
Skorpion
Na naszej-klasie przybędzie Ci nowy znajomy. Podtrzymaj kontakt.
Waga
Możliwy ból serdecznego palca.
Panna
To dobry czas na inwestycje - kupisz coś wreszcie na obiad.
Byk
Będziesz roztaczać dobrą aurę - uważaj na tłumy.
Rak
Trafi Ci się super promocja.
Koziorożec
Wstaniesz lewą nogą.
Ryby
Wreszcie usuniesz śledzika.
Bardzo możliwe, że niektóre przepowiednie się nie spełnią. Na razie wróżę z torebki. Z fusów jeszcze nie umiem.
„Ona nie jest taka ładna,
Mucha jest dopiero zgrabna!"
„Cóż się dziwić jej figurze,
tańczy, a nie śpiewa w chórze!"
Rzecze na to fanka Radka:
„Co tam one, on jest boski!
I ta klata, i te włoski!"
Inna fanka się odzywa:
„Trzymam kciuki za Otylię
tańczy pięknie, trzyma linię".
„A Pan Chajzer? To jest klasa!
Dziesięć kilo zrzucił z pasa"
„Moi drodzy, dosyć tego
to Natasza dopnie swego!"
Tańczą gwiazdy - to tradycja!
Niech się skończy ta edycja!
Jaka chodzi dumna, że jest zawsze pierwsza! Jaka zadowolona, że ma największe wzięcie!
A nie ma skrupułów. Nie przebiera w słowach. Pcha się, gdzie tylko możliwe. Zawsze walczy o miejsce na początku i na końcu. Stawanie w środku, wśród innych liter, jest dla niej bez wyrazu. Jak już musi - staje - nadąsana i w dodatku się powtarza.
A jest zarozumiała. Spółgłoski jej nie lubią. Kiedy pojawiło się „Show" zrobiła taką awanturę, że zaraz potem ukazało się „Party". Podobnie było z „Wprost" i „Polityką". A ma znajomości.
A jest obrażalska. Ile było płaczu, gdy okazało się, ze producenci Scrabbli wycenili ją na jeden punkt! Ile złości, krzyku i fochów! A jaka była radość wśród spółgłosek! Ś, Ź, Ń jeszcze nigdy nie skakały z radości tak wysoko (oczywiście razem z ogonkami)! W alfabecie nieoficjalnie mówi się, że to właśnie wtedy rozpadła się przyjaźń między A i Ą. A nie mogła przeżyć, że Ą oceniono na pięć punktów. Spółgłoski mówiły, że Ą strasznie płakała. Niektóre nawet słyszały, jak krzyczała przez łzy: „A nic nie rozumie. Jest sławna w angielskim, niemieckim i innych obcych językach. A ja?!!!!". Nie trzeba od razu wierzyć spółgłoskom, ale to bardzo prawdopodobne, co mówiły.
A jest zazdrosna. Ostatnio zazdrości literze E. Wiadomo, e-PR, e-commerce, e-community, e-book. A twierdzi, że E się „wylAnsowAłA" - a gdy wymawia ten wyraz wyraźnie akcentuje swoją osobę. O W, a raczej WWW już nie wspomina. Prawdopodnie dlatego, że A była w W zakochana przez kilka dobrych wyrazów. Warszawa, waga, wampir, wazon - coś o tym wiedzą.
A jest spokojna o swoje stanowisko. Wie, że jeszcze długo popracuje. Okrzyki „AAAAAA", „AAAAAAŁAAAAA" nie znikną z dnia na dzień.
A martwi jednak coś zupełnie innego - że jest samogłoską. Wiadomo - to spółgłoski zazwyczaj trzymają się razem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wpis ten powstał z prozaicznej przyczyny - przestało mi działać A na klawiaturze. Dopiero gdy nie mogłam wpisać www.poczta.wp.pl, www.nasza-klasa.pl, www.facebook.pl, przekonałam się o potędze litery A;)
Postanowiłam przyjrzeć się polskim tekstom piosenek. Padło na Feel i hit Jest już ciemno znany także pod innym tytułem A gdy jest już ciemno. Fanów może boleć.
Zaczynamy.
Jest już ciemno, ale wszystko jedno. Pytam siebie, czym jest piękno?
Podmiotowi lirycznemu jest wszystko jedno. I zapewne nie chodzi tylko o ciemność.Zaczyna ze sobą rozmawiać, stawia sobie filozoficzne pytanie (Platon by się ucieszył).
Piękne usta, jasne dłonie, czyste myśli. O Boże i mówi tak jak ja.
Albo to jest odpowiedź na zadane pytanie albo ktoś zjawia się w otoczeniu podmioty-myśliciela. Ktoś o pięknych ustach i jasnych dłoniach. Podmiot liryczny wnika w myśli przybysza. Są czyste. Ten ktoś także mówi. I to wydaje się najgorsze. Nie wiedzieć czemu podmiot jest przerażony (sugeruje nam to wykrzyknienie: O Boże).
Myślę sobie, jesteś sławny, to fakt (to fakt). A w myślach:
Podmiot liryczny myśli. Sobie. A raczej stwierdza fakt (to fakt) - jest sławny, a potem znowu myśli. Tym razem w myślach.
Ref: Chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź. A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź.
Podmiot liryczny okazuje się bardzo gościnny - zachęta poczuj się swobodnie wyraźnie koresponduje z powiedzeniem czuj się jak u siebie. Podmiot liryczny chce też, by adresat był przy nim. Dwa razy chce. Druga chęć dzieje się w czasie teraźniejszym (a teraz) - o czasie pierwszej nic nie wiadomo.
Jest już ciemno, wszystko jedno. Mam nadzieję, głupi jestem, że ją mam.
Podmiotowi lirycznemu jest wciąż wszystko jedno. Ale teraz ma nadzieję. Tylko dlatego nazywa siebie głupim. Jednocześnie nie ujawnia na co liczy. To jeszcze bardziej potęguje atmosferę grozy (por. wykrzyknienie O Boże, ciemność)
Bo spojrzała, jesteś słaby, to fakt (to fakt). A w myślach:
Kolejny fakt w życiu podmiotu lirycznego. Jest słaby, bo ona spojrzała (a więc kobieta!).
Ref: Chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź. A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź.
Wiesz.
Zaczyna się....
Zaufaj mi, jak chcesz.
Nie musisz.
Zaczaruj mnie, jak chcesz.
Zaczaruj go!
Pokochaj, kiedy ja, sam ze sobą kłócę się.
Pokochaj go, kiedy się ze sobą kłóci. No weź.
Oddychaj dla mnie.
Egoista!
Spójrz czasem w oczy me.
Podmiot liryczny coraz więcej wymaga.
Zastanów się.
No zastanów się!! I...
Zdaje się, że za chwilę dojdzie do kłótni...
Ref: Chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź. A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie, przy mnie bądź, aaa, przy mnie bądź.
Emocje, emocje, emocje.
Potraktujmy to jako analizę treści, a nie jako zemstę antyfanki czy niefanki. Nie wstydzę się przyznać, że zdarza mi się podśpiewywać (ch)feelowe hity. A co! Mam nadzieję, że Wam też się to zdarza. (Aż chce się dośpiewać: Głupia jestem, że ją mam!)
W następnym odcinku przyjrzymy się piosence zespołu Rh+ Po prostu miłość zaczynającej się od słów:
Jezu, to znowu się stało
Zakochałem się
Aż mnie cos zabolało.
Nie mogę się doczekać!
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 6671
Nic nadzwyczajnego. Prostota w każdym słowie. I dystans - do przecinków i kropek.
Znalezione, nie kradzione!
(http://www.foksal.com.pl/
imi%C4%99-Magdalena.htm)
Magdalena ma spory temperament i poczucie własnej wartości.
Bystry umysł oraz cięty język dają jej przewagę nad otoczeniem. Zawsze usiłuje postawić na swoim, dlatego w jej towarzystwie ma się tylko dwie możliwości - zaakceptować jej dominację albo uciekać. Nie warto z nią dyskutować, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Ta impulsywna kobieta nerwowo reaguje na wszelki sprzeciw. Jeśli zaś nie będziemy zbyt mocno obstawać przy swoim, to rozmowa z nią może nam sprawić przyjemność, jako że jest to osoba oczytana, o szerokich zainteresowaniach.
Często podróżuje, otacza się pięknymi przedmiotami, ma rękę do kwiatów. Nie znosi wulgaryzmów, brzydoty, prostactwa. Otoczona sporym gronem znajomych, niełatwo się wiąże. Niewielu ludzi wytrzymuje bowiem życie na tak wysokich obrotach.
(...) Absolutnie nie pozwoli sobie narzucić rygoru, stałych obowiązków i regularności w czymkolwiek.
Magdalena ma duży temperament, bystry umysł, jest impulsywna. Reaguje dość nerwowo. Gdy jednak nieco ochłonie można z nią spokojnie porozmawiać na każdy temat. Magdalena nie znosi rygorów, stałych obowiązków, regularności.
Przyjaciele o mnie:
Twój czar ewaluuje ku tendencjom zagadkowości, tudzież wycofania społecznego, podgrzewa go swoisty indywidualizm i lekkość niebytu, waha się miedzy osią X a Y, z tendencja spadkową ku nieskończoności. pryska jak bańka i powstaje nowy, z każdym razem z postanowieniem twardości, która oscyluje ku materiałom twardym jak skała.
E.W.